Opel Insignia – koniec marzeń o GSi?

Pod koniec zeszłego roku miała miejsce premiera sportowej wersji Opla Insigni z emblematem GSi. Model ten miał dostarczać maksymalnej przyjemności ze sportowej jazdy. Samochód dostępny był w dwóch wersjach silnikowych: 260-konna benzyna oraz 210-konny diesel.

Jednak od dłuższego czasu dealerzy nie przyjmują zamówień na Insignię GSi w wersji benzynowej. Wygląda na to, że nowy właściciel Opla – koncern PSA – postanowił całkowicie zrezygnować z jednostki 2.0 Turbo 260KM 4×4 z automatyczną 8-stopniową skrzynią, czyli najmocniejszego silnika benzynowego w ofercie tego producenta.

To smutna wiadomość, zwłaszcza, że pojawiła się na krótko po tym, jak Opel zaprezentował światu wskrzeszoną legendarną markę GSi, czyli sportowe wersje swoich samochodów. Wisienką na torcie w nowej Insigni GSi miał być właśnie 260-konny silnik benzynowy, lecz na chwilę obecną samochód możemy zamówić jedynie ze słabszym silnikiem diesla. Czy jednak turbodiesel zasługuje na kultowe oznaczenie GSi, które wciąż jest symbolem sportowych aut „z pazurem”?

Wspomniany wyżej silnik zniknie nie tylko z modelu GSi, lecz także z pozostałych wersji, w których była oferowany tj. Innovation i Elite. W gamie silników benzynowych do wyboru pozostaje teraz tylko jednostka 1.5 Turbo o mocach 140 oraz 165 koni mechanicznych.

Skazani na diesla?

Na chwilę obecną – TAK. Pozostaje nam jedynie czekać na oficjalny komunikat ze strony PSA na temat silnika benzynowego w Insigni GSi. Być może producent zdecyduje się na wprowadzenie znanego już z Astry 200-konnego silnika 1.6 Turbo lub też Insignia dostanie 225-konny silnik od swojego brata bliźniaka – Peugeota 508.

Przeczytaj także